CRD Pelagia i Marian Pietkiewicz

Zanim trafiliśmy do NSP

Pelagia:
Zanim trafiliśmy do NSP nasze życie było pełne zaangażowania. Pracowałam na 2 etaty w zawodzie położnej, w zawodzie który bardzo lubiłam. Była to po części moja pasja a nie praca. A jeszcze zawsze działaliśmy gdzieś wspólnie w innych biznesach. Ja zawsze byłam u boku Mariana wspierałam go gdzie tylko mogłam. MLM dla nas nie był nowością ale ten biznes mnie nie zainteresował. Pracy mieliśmy dość a potrzebowaliśmy wolnego wspólnego czasu. Spojrzenie na NSP zmieniło się gdy zobaczyłam efekt produktów u męża i przyjaciół ale tak naprawdę poczułam że tu jest moje miejsce gdy pojechałam na pierwszą lideriadę organizowaną przez naszych sponsorów Olega i Olę Niżegorodcew oraz Basię i Marka Wierbiłowicz. Zobaczyłam że pracując w tym MLM będziemy mogli spędzać czas razem z mężem zarówno w pracy jak i w czasie wolnym który jest nieodłącznym elementem budowy tego typu biznesu. Zachwyciło mnie również że można w ten sposób czyli poprzez relaks i przyjemności wspólnie ze wspaniałymi ludźmi rozwijać ich i nasz biznes Nature’s Sunshine.

Marian:
Od kiedy sięgnę pamięcią miałem wrażenie, że urodziłem się nie na tej planecie, nie w tych czasach co trzeba. Tak jakbym wsiadł nie do tego pociągu co trzeba. Od kiedy pamiętam zawsze chciałem żyć lepiej, mieć więcej, żyć szczęśliwiej, a moje otoczenie niekoniecznie. Nawet moi rodzice jak prosiłem o możliwość jakiegoś obcego języka np: angielski, czy niemiecki – stwierdzili, że wystarczy mi abym dobrze po polsku rozmawiał, ale to nie było moje.
Sporo się zmieniło jak założyłem rodzinę. Wziąłem żonę z bogatego domu i ona była przyzwyczajona do wysokiego standardu życia, więc też chciała więcej . Wspierała mnie w tym co moje. Uważałem, że jak skończę 40 lat to będę szczęśliwy, będę miał dużo czasu, i pieniędzy, bo zbuduję sobie biznes będąc pracowitym i nauczalnym. Miałem wrażenie, że mając 40-50 lat rzucę świat sobie i żonie pod nogi. Okazało się, że to świat mnie sobie rzucił pod nogi.
NSP zastało mnie jako rencistę niezdolnego do pracy bardzo schorowanym ciałem. Lekarze stwierdzili, że już nigdy do pracy nie wrócę i że do końca życia będę już chory. Nie zgadzałem się z tym. To nie było moje. Jak zacząłem używać NSP to usłyszałem: : „Ty to zawsze musisz wszystko nowe zjeść, wypić, wysmarować się, wyinhalować. ” – Tak ja ciągle szukałem rozwiązania na moje dobre zdrowie i szczęśliwe życie. Co ciekawe produkty NSP poprawiły mi tak skutecznie zdrowie, że zniknęły mi wszystkie wieloletnie choroby i problemy zdrowotne. A jak poprawiło mi się zdrowie, to też wróciła mi energia i chęć do pracy. Podjąłem decyzję, że zacznę budować struktury konsumpcyjne NSP.

Jak trafiliśmy do NSP?

Pelagia:
Ja do tego biznesu trafiłam dzięki lideriadzie w Szaflarach. Tam pojechałam z naszymi przyjaciółmi i zobaczyłam że tu nie jest tylko praca ale i relaks. Spędzając czas w termach zobaczyłam inny obraz MLM-u. Biznes tego typu nie był dla mnie nowością. Wiedziałam że chcąc coś osiągnąć potrzebujemy zaangażować się i wykonać pracę. Nie ma nic bez pracy i zaangażowania. Byliśmy wtedy na samym początku ale spotkałam tam ludzi którzy już mieli większe osiągnięcia i sukcesy.

Marian:
Pewnego razu zadzwonił do mnie Darek Krysiuk i zaproponował spotkanie twierdząc, że ma mi ofertę. Nie potraktowałem tego zbyt poważnie. Na dodatkową pracę zdrowie mi już nie pozwalało. Na biznes powiedziałem – NIE, na zdrowie i produkty dla zdrowia – TAK.
Po kilku miesiącach używania jak już zdrowie mi się poprawiło przywiózł do mnie Marka Wierbiłowicz i to zmieniło bieg historii mojej w NSP. Od tego momentu już wiedziałem, że przynajmniej z wdzięczności dla Darka Krysiuka zbuduję struktury konsumenckie za poprawienie mi tak skutecznie zdrowia.

Pierwsze wrażenia

Pelagia:
Pierwsze co zrobiło na mnie wrażenie w tym biznesie był produkt, który naprawdę zmieniał ludziom życie na lepsze i wzbudzał duże zainteresowanie u osób z którymi o tym rozmawiałam. Osoby, które używały tych produktów czuły się coraz lepiej. Zaczęły się podziękowania za to że pokazaliśmy im skuteczne możliwości poprawy zdrowia dając świadectwa swoich zmian w zdrowiu. Potem pojawiły się sukcesy biznesowe. Bardzo szybko jak na MLM. Pojawiły się wyjazdy organizowane przez firmę. To było to co mnie przekonało do Nature’s Sunshine, tu poznałem wspaniałych ludzi, z którymi mamy dużo wspólnych tematów, idziemy w tą samą stronę i wspieramy się nawzajem. Wspólne wyjazdy, wspólna praca. To było bardzo piękne. Powstały tu wspaniałe przyjaźnie.

Marian:
Moje pierwsze wrażenia na temat NSP to to, że są tu bardzo skutecznie poprawiające zdrowie produkty ziołowe jakich nie spotkałem jeszcze nigdzie. Po kilku miesiącach używania czułem się znacznie lepiej niż przez ostatnie 40 lat życia.
Po wejściu do NSP moje 1-sze wrażenie było takie, że na 1-szej Lideriadzie spotkałem fantastycznych , ambitnych, życzliwych i pracowitych ludzi. Zachwyciłem się nimi i tym, że prą do przodu. Chcą od życia więcej chcą żyć lepiej. Poczułem się chyba 1-szy raz w życiu, że jestem we właściwym czasie i we właściwym miejscu i z właściwymi ludźmi.

Nasz pierwszy sukces

Pelagia:
Ja uważam że pierwszym naszym sukcesem to to że nasi najbliżsi przyjaciele również zainteresowali się tym biznesem zdrowotnie i zarobkowo. Drugie to to że zawsze działaliśmy z mężem razem. Wspieraliśmy się razem i razem planowaliśmy nasze życie. Graliśmy do jednej bramki. Każda droga była naszą wspólną. Jeżeli się czymś interesowałam zaraz Marian się tym interesował. Jeżeli Marian zaczął jakieś nowe przedsięwzięcie to ja go w tym wspierałam. Drugi nasz sukces to że otworzyliśmy 7 Uniwersytet Biznesu i Sukcesu. I uczymy małżeństwa żeby grali do jednej bramki. Jeżeli masz partnera to pokaż co robisz, czym się zajmujesz, podaj mu rękę i pozwól być mu sobie wsparciem.

Marian:
Mój 1-szy sukces to jest moment gdy będąc Liderem Menedżerem wyzwoliłem pod sobą pierwszego Dyrektora w NSP. Nie planowałem być Dyrektorem w NSP. Mój plan był taki, że zrobię status Lidera Menedżera i zbuduję 5 struktur dyrektorskich w moich strukturach.
W swojej historii biznesowej oddałem 20 lat życia dla MLM pracując po 12-14 godzin dziennie często po 6-7 dni w tygodniu. I co ? Po 20 latach takiej pracy mieliśmy 4 pracujące struktury. Jak mogłem uwierzyć, że zrobię 7 pracujących struktur jak zostało mi może 10 może 15 lat pracy, ale na pewno nie 20. Uważałem, że nie mam szans. Wszystko się zmieniło, gdy Teodor Małek zrobił poziom Dyrektora Menedżera – skoro on mógł – ja też mogłem. Zrozumiałem, że jest to możliwe.

Czy byliśmy skazani na sukces?

Pelagia:
Jak już poznaliśmy ten biznes to zobaczyłam że byliśmy skazani na sukces. My pracowaliśmy zawsze dużo więc wiedzieliśmy że jak ten czas i tą zdobytą wiedzę przez całe nasze życie przekierujemy na ten biznes to pojawią się sukcesy. Te sukcesy to nagroda za bycie nie tylko dla siebie ale również dla innych.
Ja zawsze starałam się służyć innym swoim czasem i swoją wiedzą, którą zdobyłam w różnych miejscach. Całe życie dążyłam do bycia lepszą niż byłam do wczoraj. Korzystałam z wielu różnych trenerów samorozwoju i biznesu. Rozwój osobisty jest mi bardzo bliski i ważny.

Marian:
Uważałem, że nie. Uważałem, że trochę zrobię, ale nie myślałem, że dam radę wiele. Okazało się, że jak zaangażujesz się na 100%, jeżeli masz jasno sprecyzowane marzenia i cele, i wizję swojej przyszłości – to można powiedzieć, że jesteś absolutnie skazany na sukces.
Tu można dodać, że osobom zaczynającym MLM trudno jest zaakceptować odroczoną gratyfikację, ale nas życie nauczyło pokory, cierpliwości , wybaczania i solidnej pracy nie patrząc na tymczasowe efekty, a żyjąc wizją przyszłego wspaniałego życia.

Kluczowe postacie w naszym NSP to

Pelagia i Marian:

  1. Dariusz Krysiuk który zaprosił nas do NSP i pomagał ile mógł i ile umiał przez początkowe okresy naszej działalności.
  2. Basia i Marek Wierbiłowicz – byli naszymi nauczycielami i mentorami przez ostatnie lata.
  3. Ola i Oleg Niżegorodcew – oni nas nauczyli promocji i bycia hojnym.
  4. Dyr. Grzegorz Małachowski – 15 dnia miesiąca potwierdziliśmy 1-szy raz status CRD – a już nazajutrz dzwonił z gratulacjami zapraszając na TAC. – Właściwa osoba na właściwym miejscu. Robi dobrą robotę dla NSP.
  5. Paulina Kowalska z całym sztabem swoich ludzi w biurze NSP – mam takie powiedzenie: ” Na problemy Paulina Kowalska” – ono się sprawdza. Nie ma problemu który ona nie umie rozwiązać. Służy swoim czasem nie tylko w godzinach pracy.
  6. Dyr. Menadżer: Beata i Wojciech Ewertowscy – Beata jest pracowita i nauczalna. Została 1-szym Dyrektorem naszej struktury.
  7. Dyr. Menadżer Aneta i Andrzej Salwin. Aneta – człowiek dynamit , tytan pracy. Andrzej – stabilność i konsekwencja.
  8. Dyr. Konsultant Urszula i Dariusz Samsel. Ula – osoba z doświadczeniem MLM i spokojnym wykonywaniem profesjonalnie zawodu.
  9. Dyr. Konsultant Elżbieta i Dariusz Milkiewicz. Ela – gorące serce MLM. Darek – serdeczność i pokora w jednym. Oboje bardzo wartościowi ludzie.
  10. Dyr. Asystent Marta i Artur Sakowscy – spokojni, stateczni, profesjonalni, otwarci na wiedzę i nauczanie swoich partnerów. Duma MLM.
  11. Dyr. Konsultant Swajone Karalukiene i Justina Karalukaite – siła i spokój w jednym. Potęga marzeń i wizji. Przyszły CRD.
  12. Dyr. Asystent Krzysztof Pietkiewicz – inteligencja, spokój, ciepło, wsparcie, rozwój osobisty partnerów, przyjaźń i integracja grupy.
  13. Dyrektor Konsultant Patrycja Sułyk i Krzysztof Kaliszewski – profesjonalizm zdrowotny i biznesowy. Wysoka kultura osobista. Duży wkład w rozwój struktur.
  14. Dyr. Asystent Dorota i Janusz Polak – obecnie przyjaciele – Janusz poprosił mnie abym był mu partnerem w moich biznesach akurat w momencie gdy poważnie zaczynałem rozwijać biznes NSP.
  15. Wszyscy liderzy, przyjaciele, partnerzy, którzy idą po sukces i nas w tym wspierają.
  16. Wszyscy nasi personalni którzy nam zaufali.

Dziękujemy wszystkim razem i każdemu z osobna których spotkaliśmy na naszej drodze życia od kiedy jesteśmy z Nature’s Sunshine.

Nasze klucze do sukcesu

Pelagia: Kluczem do sukcesu jest samorozwój. Możemy pokazać produkt, biznes ale jeżeli nie pokażemy wizji przyszłości, nie pokażemy jak można marzyć na większą skale i jak wspólnie marzyć to nie będzie sukcesu. Z każdym zainteresowanym zdrowiem czy biznesem potrzebujemy znaleźć jego „Dlaczego”. Jeżeli ktoś mówi ja nie wierzę, ja mówię to nie kwestia wiary a wiedzy. Potrzebujemy ich też zabierać na szkolenia przez nas organizowane lideriady, konferencje organizowane przez firmę. Prowadzimy ich do wypracowania wyjazdu na Akademię Dyrektorską i razem z nimi tam jedziemy. Otworzyliśmy 7 Uniwersytet Biznesu i Sukcesu – i nie ma ani jednej osoby która by nie mogła osiągnąć sukcesu jeżeli jest pracowita i nauczalna.

Marian: nasze klucze do sukcesu:

  • na pewno nasz 7 letni Uniwersytet Biznesu i Sukcesu
  • jasno sprecyzowana wizja i misja naszej działalności
  • cel dla nowych: moja wiedza + twoja praca = wspólny sukces
  • mentorstwo dla kluczowych osób
  • liderstwo dla początkujących
  • wiara w ludzi i ich wspaniałe możliwości
  • praca drużynowa. jak mawia Marek Wierbiłowicz: „W jedności siła. Razem dokonamy niemożliwego.”
  • właściwy charakter nasz i naszych partnerów. Pamiętaj: Charakter człowieka poznajesz po tym jak długo potrafi wytrwać przy raz podjętej decyzji długo po tym jak już opadły emocje które towarzyszyły podejmowaniu tej decyzji

Nasze Najpiękniejsze wspomnienia

Pelagia: Bardzo dobrze wspominam pierwszą lideriadę na którą pojechałam z przyjaciółmi. Atmosfera która tam była bardzo mnie poruszyła, „tak mogłabym spędzać każdy weekend” – pomyślałam sobie gdy zjazd dobiegał końca. Ja nie jestem podróżnikiem ale z ludźmi z Nature’s Sunshine mogłabym pojechać na koniec świata. Każda podróż jest wyjątkowa. Za każdym razem mówię „to była podróż życia”. I to prawda. Jak polecieliśmy na Safari do Tanzanii to chciałam stamtąd uciekać ale byłam tak zaopiekowana że wspominam to bardzo fajnie. A jeszcze potem Zanzibar to była kropka nad „i” w tej podróży. Gdy stałam na scenie wychodząc z mężem na najwyższy poziom CRD to przekroczyło moje wszelkie wyobrażenia na ten temat jak to jest gdy spełnia się coś do czego dążyliśmy kilkadziesiąt lat. Nagroda za to była jeszcze piękniejsza niż kiedykolwiek sądziłam że będzie. Była to nagroda za te wszystkie lata zaangażowania.

Marian:

  • pierwsza lideriada gdzie spotkałem wspaniałych wartościowych ludzi, z którymi chcę spędzać resztę mojego wartościowego życia
  • pierwsza lideriada żony gdzie mi się ona zasponsorowała do NSP i od tego momentu idziemy wspólnie do przodu w NSP razem.
  • awans Teodora Małka na Dyrektora Menadżera – pierwszy dyrektor menadżer w Polsce. Marek Wierbiłowicz był mi idolem w NSP. Nie umiałem się ścigać z idolem, ale jeśli ktoś inny to zrobi to znaczy że można. Nie ścigałem się z nim. Po co? Mam swoje życie, ale codziennie mówiłem sobie „Ty mogłeś, to znaczy że ja też mogę”.
  • wybuch pandemii. Marek Wierbiłowicz zamknął lideriady. Potrzebowaliśmy otworzyć własne i ustalić nowe zasady oraz otworzyć własną Szkołę Biznesu i Sukcesu.
    Po wybuchu pandemii ludzie przestali się umawiać na spotkania, przestali zapraszać do domów. Czułem się jakbym trochę bił głową w mur. Zacząłem się uczyć efektywności w nowych warunkach. Zacząłem znowu tworzyć nowe drużyny choć mało kto chciał się spotykać. Ludzie się bali i nie wiedzieli w co wierzyć. Wtedy poczułem że opór tworzy we mnie zapas energii i że nie odpuszczę. W pierwszym miesiącu zasponsorowałem 12 nowych osób w szerokość. Znów poczułem że mimo oporu świata znów dam radę. Nie było łatwo. Mnóstwo rozmów i telefonów aby umówić nowe pierwsze spotkanie ale przy konsekwencji efekt był pozytywny. Z każdym tygodniem czułem że wygrywam.
  • wyzwolenie pierwszego dyrektora pod sobą.

Przez trzy lata uczyłem się tego biznesu. Po 3 latach jak już wyzwoliłem pierwszego dyrektora to już miałem schemat co działa a co nie. Odrzuciłem bardzo wiele nieskutecznych sposobów na budowanie biznesu NSP. Potrzebowałem czasu aby wytworzyć własny schemat działania i otworzyć swoją Szkołę Biznesu i Sukcesu.

Złota rada

Pelagia: Teraz po 8 latach pracy w Nature’s Sunshine i prawie rocznym byciu CRD mogę powiedzieć: „nie zastanawiaj się tylko dołącz do tego MLMu”. „Jeżeli się zaangażujesz to też jesteś skazany na sukces.” „Gdybyś wiedział to co my wiemy to byś się nawet nie zastanawiał – 'czy warto’ tylko byś powiedział 'zaczynam działać’ „. Moje zalecenie idź po śladach kogoś kto osiąga sukces. Nie wymyślaj własnej drogi a Twoje cele będą proste i osiągalne i będziesz tam gdzie pragniesz być szybciej niż Ci się to wydaje możliwe.
Marian: trochę prosperity:

    1. mądry zawsze sprawdza głupi udaje że wie
    1. ludzie sukcesu nieważne ile razy upadną tyle razy wstają i nigdy się nie poddają
    1. zaniedbanie planowania równa się planowanie zaniedbania
    1. pamiętaj zwycięzcy nie rezygnują, rezygnujący nie zwyciężają
    1. daj sobie 2 lata na nowy zawód a dopiero po tym czasie sprawdź efekty i podejmuj właściwe decyzje
    1. miej radość z tego co robisz i tworzysz. Miej zaufanie do samego siebie. Miej gotowość do doświadczania bólu i strachu. Bądź sobą. Bądź odważny. Kochaj siebie i ludzi