Dyrektor Asystent Virginija Chlebopaševiene

Jak wyglądało twoje życie przed NSP?

Przez ponad 25 lat pracowałam jako kosmetolog. To nie jest tylko kwestia piękna – ten zawód zawsze był dla mnie ściśle związany z aspektami duchowymi. Ludzie, przychodząc do mnie, chcieli nie tylko zadbać o swój wygląd, ale również porozmawiać, podzielić się tym, co ich przytłacza. Byłam ich słuchaczką.

Zgłębiałam kwestie duchowe – co robimy na tym świecie, jakie jest nasze przeznaczenie, co daje wewnętrzną radość i poczucie pełni. Uczestniczyłam w seminariach, szkoleniach, wyjeżdżałam na duchowe podróże. Obserwowałam siebie – gdzie czuję się szczęśliwa, co mnie rozwija. Chciałam się doskonalić, iść wyżej.
Wszystko się zmienia – zmieniam się i ja. Dziś jestem częścią firmy Nature’s Sunshine. Kocham ludzi, kocham życie. Czuję, że jestem tam, gdzie powinnam być.

Jak poznałaś firmę Nature’s Sunshine?

Wszystko zaczęło się od chlorofilu! Na spotkanie zaprosiła mnie Roberta Deržinskienė. Opowiedziała mi o korzyściach chlorofilu i pomogła mi zarejestrować się w internetowym sklepie Nature’s Sunshine. Zaczęłam pić chlorofil i bardzo szybko odczułam pozytywne zmiany w swoim organizmie.

Po kilku dniach do Kowna przyjechał pan Marian Pietkiewicz – otrzymałam wiele informacji o działalności i filozofii firmy. Zafascynowało mnie ich podejście do człowieka, szacunek, szczerość i wartości.

Jakie były twoje pierwsze wrażenia? Co skłoniło cię do podjęcia decyzji, by zostać z NSP na dłużej?

Ludzie. Tu ludzie mają wartości. Czasem jedność staje się ważniejsza niż indywidualne działanie. Inspiruje mnie synergia ludzi i poczucie wspólnoty.

Jak wyglądały twoje pierwsze kroki w biznesie NSP? Jakie działania przyniosły pierwsze rezultaty?

Najważniejsze było widzieć cel. Wyobrażałam sobie i tworzyłam to, co chcę osiągnąć. Nauczyłam się zarządzać swoim czasem, koncentrować uwagę na tym, co najważniejsze. Każdy krok w kierunku celu jest ważny. To, co trzeba zrobić dziś – trzeba zrobić teraz, nie odkładając.

Jakie były momenty przełomowe na twojej drodze?

Czasem najlepsze pomysły przychodzą nie do tych, którzy dużo mówią, ale do tych, którzy potrafią słuchać. Nauczyłam się jeszcze bardziej słuchać ludzi – od tego zaczyna się prawdziwe połączenie.

Czy zdarzały się trudności lub chwile zwątpienia? Jak sobie z nimi radziłaś?

Tak, oczywiście, były. Doskonaliłam siebie – regularnie odnawiałam i wzmacniałam swoje cechy fizyczne, duchowe, intelektualne i społeczno-emocjonalne. Rozwój jest moją codziennością.

Kto odegrał najważniejszą rolę w twoim rozwoju? Czy byli ludzie lub wydarzenia, które szczególnie cię zainspirowały?

Bardzo zapadł mi w pamięć wyjazd na Akademię Dyrektorską w Czarnogórze. Jeden z dyrektorów firmy, Karol Stemplewski, powiedział w swoim wystąpieniu: „Zapisz na kartce 10 swoich talentów, zostaw 5 — i nimi kieruj się w życiu.” Tak też zrobiłam. To był mocny moment zrozumienia.

Jakie osiągnięcia w NSP dały ci najwięcej satysfakcji? Z czego jesteś najbardziej dumna?

Najbardziej cieszę się, gdy dostrzegam potencjał człowieka i pomagam mu go odkryć. Niektórzy ludzie z natury są charyzmatyczni, inni potrzebują więcej pracy nad sobą. I to jest piękne – bo każdy rozwija się we własnym tempie.

Jakie wspomnienia najbardziej utkwiły ci w pamięci?

Pierwszy wyjazd szkoleniowy do Zakopanego – niezapomniane doświadczenie. Basia i Marek Wierbiłowicz – ich charyzma, energia i taniec salsy! Inspirują do spełniania marzeń i emanują
harmonią życia. Na Akademii Dyrektorskiej w Czarnogórze bliżej poznałam dyrektora generalnego NSP, Grzegorza Małachowskiego – to człowiek przez duże „C”. Podchodzi do każdego,  szczerze pyta, czy wszystko w porządku. Jego podejście do człowieka i przenikliwość zrobiły na mnie ogromne wrażenie.

Jak zmieniło się twoje życie z NSP – zarówno zawodowo, jak i osobiście?

Nauczyłam się podejmować decyzje i iść w stronę strachu – robić to, czego wcześniej nie odważyłabym się zrobić. NSP mnie ukształtowało. Teraz jestem nową wersją siebie – silniejszą,
odważniejszą i bardziej ufającą życiu.

Jakie są twoje cele i marzenia – w kontekście Nature’s Sunshine i w życiu osobistym?

Samorealizacja to wspaniały proces. Czuję, że jestem tam, gdzie powinnam być. Odpowiada mi to, co robię teraz, bo jestem sobą. Odnalezienie swojego miejsca w życiu oznacza realizację planu i wizji swojej duszy. To właśnie jest moja droga.

Co poradziłabyś osobie, która dopiero zaczyna swoją drogę w NSP Jakie lekcje wyniosłaś ze swojego doświadczenia?

Przede wszystkim – zaufaj procesowi. Każdy krok i każda osoba, którą spotkasz na tej drodze, nie jest przypadkowa. Jeśli w twoim życiu pojawił się ktoś z NSP – wiedz, że tak miało być. Reżyser z góry wszystko ułożył tak, abyś spotkał tych, którzy pomogą ci wzrastać, rozwijać się i usłyszeć siebie.

Przyjmuj doświadczenia z otwartym sercem – nawet jeśli czasem wydają się trudne lub  niejasne. Zrozum, że wszystko dzieje się dla ciebie, a nie przeciwko tobie. Żyj tym, co dla ciebie ważne. Słuchaj serca, a nie zewnętrznego hałasu. Kiedy wierzysz w to, co robisz i działasz z miłością – wszystko zaczyna układać się naturalnie.
Droga w NSP to nie tylko biznes czy zdrowie, to podróż duszy ku świadomości, połączeniu i wewnętrznej sile.

„Wszystko zaczęło się od chlorofilu!”

Na spotkanie zaprosiła mnie Roberta Deržinskienė. To ona opowiedziała mi o właściwościach chlorofilu i pomogła założyć konto w sklepie internetowym Nature’s Sunshine. Kiedy zaczęłam pić chlorofil, bardzo szybko poczułam pozytywne zmiany w swoim organizmie.
Kilka dni później do Kowna przyjechał Pan Marian Pietkiewicz — otrzymałam ogrom wiedzy o firmie, jej filozofii i misji. Zafascynowało mnie ich podejście do człowieka: szacunek, serdeczność i prawdziwe wartości.
W dzisiejszym świecie i biznesie zmiany tworzą nową definicję przywództwa. Liderzy Nature’s Sunshine wyróżniają się mądrością, duchową inteligencją i światłem, które wnoszą w życie innych. To ludzie szczęśliwi, pozytywni i wewnętrznie piękni. To mnie głęboko zainspirowało.
Moja intuicja cicho powiedziała: „Zostań tutaj.”
Minęło 7 lat od mojego pierwszego zalogowania do sklepu internetowego. Dziś jestem Dyrektorem.
Najbardziej cieszy mnie moment, kiedy widzę czyjś potencjał i mogę pomóc tej osobie go odkryć. Jedni ludzie mają naturalną charyzmę, inni potrzebują więcej pracy nad sobą — i to jest piękne. Bo każdy rośnie we własnym tempie.
Z głębi serca dziękuję:
– CRD Pelagii i Marianowi Pietkiewicz – za to, że przywieźli te produkty na Litwę, za prowadzenie,
naukę i serce.
– Dyrektorce-Asystentce Robercie Deržinskiene – za wsparcie i towarzyszenie w mojej drodze.
– Dyrektorce-Konsultantce Svajonei Karalukiene – za inspirację, wizję i prowadzenie.
Dziękuję każdej osobie, którą tutaj spotkałam.
Dziękuję mojemu zespołowi —
Jesteście moimi nauczycielami.

Z miłością, Dyrektor Asysteny z Litwy:
Virginija Chlebopaševienė