Jakie były wasze pierwsze kroki w branży MLM?
Krzysztof: Pierwsze kroki stawiałem kilkanaście lat temu w znanej firmie Amway. Co prawda moje osiągnięcia były można powiedzieć „żadne” bo nie pamiętam czy osiągnąłem najniższy poziom czy nawet tego nie ale kilka miesięcy popracowałem ☺
Kolejne podejście do MLM miałem jak zaczynałem Nature’s Sunshine w 2017 roku. Niestety nie rozumiałem wówczas czym jest a czym nie jest prawdziwy MLM i nie znałem wartości jakie płyną z budowy MLM. Początek pracy to były działania z moją siostrą Joanną Kosek. Razem zaczynaliśmy od myślenia i planowania zamiast pracy bo takie były pierwsze chwile… 😉 Razem zaczynaliśmy pracować jak już pojawiła się na odwaga i energia i razem doświadczaliśmy pierwszych porażek i sukcesów.
Po kilku miesiącach pracy z bardzo dużym zaangażowaniem przeniosłem swoją główną koncentrację na biznesy klasyczne. To co było dla mnie niezwykłe a zobaczyłem dopiero po kilku latach przerwy to stabilność osiąganych rezultatów i sukcesów. Poza siecią kliencką która powstała w trakcie tego pół roku udało mi się pomóc dwóm bliskim mi osobom, które podjęły się wyzwania pracy w Nature’s Sunshine. Pomimo iż ja koncentrowałem się na działalności gospodarczej w klasycznym systemie to te osoby pracowały i radziły sobie w NSP. Zrozumiałem w tym czasie jak bardzo niestabilne są biznesy klasyczne i jak syn marnotrawny mogłem wrócić do biznesu MLM, który na mnie czekał i zacząć go rozwijać. Ponowne podejście do Nature Sunshine było też skutkiem poznania partnerki która potrzebowała i szukała zdrowia.
Brygida: Moje kroki pierwsze w MLM były takie,że zaczynałam w branży kosmetycznej a później w branży chemii gospodarczej, było to około 16 lat temu. Dalsze działania były zablokowane z powodu pojawienia się problemów zdrowotnych co ostatecznie doprowadziło mnie do Nature’s Sunshine. Już od pierwszego zetknięcia się z branżą MLM czułam że mnie to przyciąga.

Co przyciągnęło was do pracy w Nature’s Sunshine?
Krzysztof: Na początku przyciągnęła mnie piękna wizja w której własną pracą od nikogo nie będąc zależnym można osiągnąć dobrobyt finansowy i wolność czasową. Później miałem chwile zwątpienia i wahań kiedy to efekty nie były takie jak sobie wyobrażałem i tempo rozwoju biznesu było wolniejsze niż tego oczekiwałem ale wystarczyło wytrwać i być cierpliwym… i efekty zaczęły przychodzić. Dzięki systemowi zjazdów integracyjno – szkoleniowych tzw. „lideriad” uczyłem się sprawdzonych metod i technik efektywnej pracy w tej branży. Tak pokochałem ten świat i odnalazłem się w MLM i jestem przekonany że jest to najlepszy system biznesowy jaki został do tej pory wymyślony. Po tym doświadczeniu mogę przyznać że do Nature Sunshine przyciągnęła mnie świadomość i zrozumienie że w Nature Sunshine jest stabilność której nie znajdę nigdzie indziej, która nie istnieje w życiu 95% ludzi na świecie. Drugim kluczowym aspektem który mnie przyciągnął jest praca z cudownymi ludźmi bo takich przyciąga ta branża. Tylko wyjątkowi ludzie dostrzegają prawdziwą wartość wspaniałego MLMu oraz są gotowi zaangażować się sercem i wytrwać wystarczająco długo w tym postanowieniu by efekty i rezultaty z pracy udowodniły że warto. Przyciągnęli i zainspirowali mnie moi mentorzy i rodzice Marian i Pelagia Pietkiewicz za co jestem im dziś bardzo wdzięczny. Trzecim i być może najważniejszym elementem jest kategoria produktów oraz ich bardzo wysoka jakość. Nutraceutyki czyli wysokiej klasy suplementy diety jako produkty MLM powodują że praca polega na pomaganiu ludziom w zdrowiu czyli w najważniejszym aspekcie jaki istnieje w życiu człowieka bo jak to mówią mądrzy ludzie: „dopóki jest zdrowie to wiele rzeczy jest w życiu ważne ale gdy człowiek utracił zdrowie to zależy mu wyłącznie na jego odzyskaniu”.
Brygida: Możliwości samorozwoju, finansów, poznania ciekawych , pozytywnych ludzi, Lideriady, a przede wszystkim głęboka i prawdziwa potrzeba zadbania o moje zdrowie. Od zawsze kochałam ludzi oraz z nimi rozmawiać, spędzać z nimi czas i im pomagać. Już od dziecka czułam misję niesienia pomocy innym i z zawodu jestem pielęgniarką.

Jakie osiągnięcia uważacie za największe w waszej karierze w MLM?
Krzysztof: Jednym z największych osiągnięć to sprawdzenie na sobie tego co mówili mi wiele lat temu mądrzy ludzie ze sceny Nature Sunshine na konferencjach. Nature’s Sunshine jest sprawdzonym systemem biznesowym, który prowadzi do pięknego życia z prawdziwymi przyjaciółmi na których można w życiu polegać, pracą w której pomagamy dla konkurencji zamiast się jej obawiać czy z nią rywalizować, finansami które pozwalają tworzyć rzeczywistość i odkrywać najskrytsze marzenia a nie tylko spełniać te które łatwo przychodzą nam do głowy, wolnością której smak znają tylko Ci którzy tego doświadczyli… i codziennością w której pomagamy tym którzy tego potrzebują.
Przepięknym osiągnięciem jest w moim odczuciu to że moi liderzy nie tylko są cudownymi osobami ale traktują siebie nawzajem jak jedna drużyna, dają sobie wsparcie i pomagają w przeróżny sposób dokładnie tak jak się robi w jednym zespole ucząc się nawzajem od siebie i dając sobie nawzajem energię i różnorodną pomoc.
Kolejnym osiągnięciem jest wejście na poziom dyrektora co było jednocześnie spełnieniem marzeń jak również poczuciem nowych wyzwań w których to każdy kolejny krok wymaga większych wzrostów niż do tej pory i większych zmian wewnętrznych bo w tej branży samorozwój jest ogromną siłą do sukcesu.
Wierzę że ten biznes jest naprawdę dla mnie i marzę o następnych sukcesach w tej branży choć najpierw trzeba umocnić to co dopiero się wydarzyło ☺
Brygida: Uważam, że największym osiągnięciem jest zbudowanie cudownego zespołu niesamowitych osób z którymi na co dzień się wspieramy, widzimy, słyszymy. Są to generalnie osoby których wcześniej w życiu nie znałam a dziś są moimi przyjaciółmi a ja ich. Gdybym nie Nature’s Sunshine to na pewno bym ich nie spotkała na swojej drodze życia i jestem dziś za to bardzo wdzięczna i z tego powodu szczęśliwa. Przełamałam też swoje bariery i blokady do wystąpień publicznych i zbudowałam poczucie bezpieczeństwa swobodnego mówienia o sobie do nawet nieznanych mi osób oraz wiary w siebie i swoje możliwości.

Jaka jest wasza codzienna rutyna pracy jako Dyrektorów-Asystentów w Nature’s Sunshine?
Krzysztof: Moją główną rutyną analiza komu i w jaki sposób jestem potrzebny i jak mogę się przydać. Komu mój czas, wiedza i energia jest po prostu potrzebna. To co kocham w Nature Sunshine prostota polegająca na tym że wystarczy być pomagać osobom które już są w drużynie i wspominać nowym osobom które przypadkiem i tak w życiu spotykamy w różnych miejscach żyjąc swoim życiem szukając osób które mają marzenia o lepszym życiu niż mają dziś. Drugim elementem rutyny jest codzienna praca nad sobą i samorozwój, który składa się z bardzo wielu elementów. Niektórymi jego aspektami są proste i przyjemne działania takie jak wizualizacje, afirmacje czy odczuwanie tego co się ma wydarzyć ale również bardzo ważne to bycie w kontakcie z oporami czy barierami do większego sukcesu i praca nad ich rozpuszczaniem i przekraczaniem. Wykreowanie i przyciągnięcie do życia obfitości wymaga zrobienia na nie miejsce, do pełnej szklanki nic już nie dolejemy. Można by powiedzieć że mam na myśli codzienne rozwijanie w sobie gotowości na zmiany, tak by z każdym dniem stawać się lepszą wersję samego siebie.
Kolejnym elementem są książki systemowe które uczą nawet jeśli czyta się tą samą książkę wiele razy, nagle okazuje się że znajduje się w niej zupełnie nowe informacje.
Konsultacje z mentorem bardzo często uważam za jedną za najważniejszych rutyn jakie doprowadziły mnie do miejsca w którym jestem dziś.
Brygida: Staram się być wsparciem dla mojego partnera oraz dla zespołu, którego jestem częścią i który jest ogromną częścią mojego życia i jest mi ważny. Każdego dnia próbuję robić kolejny kroczek w samorozwoju wewnętrznym i w przełamywaniu swoich barier. Moim celem jest stawać się osobą coraz bardziej otwartą, odważna oraz podnosić kompetencje i umiejętności związane z profesjonalną budową marketingu sieciowego.

Jakie są największe wyzwania, z którymi spotkaliście się jako dystrybutorzy w branży MLM i jak sobie z nimi radzicie?
Krzysztof: Może to być duże zaskoczenie dla wielu osób ale największym dla mnie wyzwaniem było zrozumienie że nie ma sensu wymyślać „koła na nowo” czyli sprawdzone i działające metody robienia MLMu którego uczą osoby na szczycie są nie tylko skuteczne ale gdyby były inne o wiele lepsze to byłyby stosowane i nauczane przez moich sponsorów na zjazdach i konferencjach.
Jednym z największych wyzwań było pokonanie w sobie barier i oporów do uczenia się od mentora. Utrzymanie właściwej postawy i odbiorczości co wbrew pozorom czasem wcale nie jest takie łatwe jak by się wydawało. Przyjmowanie z wdzięcznością rad i sugestii które w momencie gdy były wypowiadane wydawały się bardzo niekorzystne i nie mądre z mojego punktu widzenia.
Kolejnym wyzwaniem w tej branży było dla mnie zrozumienie że współpracować skutecznie i efektywnie mogę tylko z osobami które rozumieją i dostrzegają wartości płynącej z tej branży i jeśli ktoś tego nie docenia to po prostu mam to zaakceptować i „nie uszczęśliwiać ludzi na siłę” a dać szansę innym osobom, które czekały aż się z nimi poznam i opowiem o tych możliwościach.
Brygida: Największym wyzwaniem było dla mnie mówienie o swoich trudnych chwilach, w których walczyłam o życie przez wiele lat. Trudne było dla mnie zbudowanie silnego poczucia bezpieczeństwa w tych sytuacjach oraz utrzymanie w sobie pewności i siły. Kiedyś wiem że nie byłoby na to żadnych szans a dzięki Nature’s Sunshine udało mi się to przekroczyć. Dziś nie tylko to ale wiele innych barier udało mi się przekroczyć i staram się codziennie wychodzić do nowych osób z informacją o tym jak wspaniałe są produkty oraz praca w tej firmie.

W jaki sposób budujecie i utrzymujecie motywację w waszym zespole MLM?
Krzysztof: Kiedyś myślałem że mogę kogoś zmotywować albo utrzymać jego motywację na długi czas lub nawet na stałe. Dziś już wiem że mogę tylko pomóc mu odkryć w nim jego motywację jeśli ona tam jest i tylko pod warunkiem że jest na to otwarty lub sam tego chce. Dziś już wiem że pozytywny wpływ na drugą osobę mamy tylko na tyle na ile ta osoba na to pozwoli i że możemy tylko być dodatnim albo ujemnym impulsem w życiu drugiego człowieka. Moje motto to po prostu starać się każdego dnia bez wyjątku czy mam lepszy czy słabszy dzień, starać się być tym impulsem dodatnim. Być wsparciem i dodatkową energią na tyle na ile ktoś mnie zaprosi i dopuści do swojego życia i świata. Uczę się każdego dnia dawać z siebie moje 100% i uczę się żeby moje 100% było na coraz wyższym poziomie. Jestem absolutnie przekonany co do jakości produktów naszej firmy oraz wspaniałości planu marketingowego bo miałem porównanie do bardzo wielu innych firm z tej branży. Tym chcę się dzielić i tym staram się zarazić bo wiem że WARTO iść tą drogą i razem każda droga jest po prostu piękniejsza.
Ogromną pomocą jest wsparcie związkowe oraz aktywna praca mojej partnerki, która czyni pracę przyjemniejszą a życie lżejsze bo z uwagi na różne talenty i potencjały to uzupełniamy się i czuję oparcie w miejscach gdzie mam słabsze strony. Drugim dużym wsparciem jest zespół Rea i każda osoba która stara się być pomocna dla pozostałych członków zespołu. Szczególnie tu chciałbym podziękować za pomoc dla mojej siostry Joanny Kosek oraz kierowniczki biura Rea Marty Rozmysłowskiej. Bardzo cenię ich wsparcie, energię którą mi podarowują oraz ich wkład w moje osiągnięcia.
Brygida: Staram się być często w kontakcie z osobami które potrzebują wsparcia lub rozmowy. Jestem na co dzień w biurze w Suwałkach w których jestem dostępna kiedy tylko jest taka potrzeba. Moim motto jest radość i szeroki uśmiech bo sama kocham to u ludzi więc staram się też ich tym zarażać.

Jakie są wasze strategie w zakresie rozwoju i zarządzania waszym zespołem w Nature’s Sunshine?
Krzysztof: Moją strategią jest różnorodność narzędzi. Korzystanie z wielu sprawdzonych mechanizmów i sposobów pracy tak by każdy w zespole odnalazł te metody w których czuje się najlepiej i które mu najlepiej działają. Jedyną metodą by wiedzieć które z narzędzi najlepiej dla tej osoby zadziałają to po prostu poznać je wszystkie i sprawdzić w praktyce. Najlepszą moim zdaniem metodą na uczenie tych narzędzi to dzielenie się osób o różnym charakterze i temperamencie swoimi metodami które im działają i przynoszą coraz większe sukcesy.
W związku z tym staram się by w zespole który tworze były promowane i wykorzystywane jak najróżniejsze skuteczne działania i by zapewnić wszystkim dostęp do nich oraz szkolenia z tego jak je stosować i co w sobie zmienić / rozwinąć by móc z nich korzystać. Chodzi tu o różnego rodzaju spotkania na żywo, jeden na jeden, grupowe mniejsze i większe, online jeden na jeden, kilku osobowe jak i większe szkolenia o różnorodnym zaprezentowaniu projektu który tworzymy ale również korzystanie ze wszystkich narzędzi i materiałów które oferuje i tworzy dla nas wspaniała firma Nature’s Sunshine (zoomy, konferencje, newslettery i inne).
Uważam że kluczową rolę odgrywa tu współpraca z mentorem który wspiera nie tylko mnie ale i całą moją drużynę i jego aktywna pomoc wraz ze wspaniałymi szkoleniami to fundament mojej strategii dalszej drogi do sukcesu.
Brygida: Wspieram mojego partnera który tworzy strategie sobie, dla mnie oraz innym członkom zespołu. Staram się być jego siłą i oparciem.

W jaki sposób równoważycie życie zawodowe z życiem prywatnym jako para pracująca razem w branży MLM?
Krzysztof: Mhmm… trudne ale i piękne pytanie!
Ma to ogrom pozytywnych aspektów ale nie raz tworzyło to wyzwania którym trzeba było stawić czoła. Ja od zawsze o tym marzyłem w głębi serca wierzyłem że moja partnerka będzie ze mną tworzyć projekt biznesowy bo dla mnie praca to nie tylko sposób na zarabianie pieniędzy. Dla mnie praca to ogromna część mojego życia bo kocham się angażować w to co robię na co dzień. Praca którą w życiu wykonywałem zawsze była dla mnie jak pasja, zawsze wkładałem serce w to co robiłem a z Nature Sunshine jest to jeszcze bardziej spotęgowane. Z tych powodów w moim odczuciu praca ta wykonywana razem z partnerką w życiu prywatnym jest po prostu cudowna.
Kiedy pracuje się w MLM jako para przychodzą chwile kiedy jest dołek albo słabsza chwila i obydwie osoby to czują, obydwie osoby w tym samym momencie doświadczają tego dołka. Te chwile trzeba po prostu przetrwać pamiętając że w życiu są chwile lepsze i… te powiedzmy twórcze. Natomiast gdy przychodzą piękne chwile są one spotęgowane do ogromnej wartości. Radość z sukcesu i przyjemność z każdej tej chwili jest wielokrotnie większa. Najpiękniejsze dla mnie jednak jest to co jest pomiędzy tymi chwilami które wyżej opisałem. Najpiękniejsza jest dla mnie codzienność w której po prostu możemy na siebie liczyć i wiemy że każdy z nas osobno nie musi być super bo w MLM nie liczy się tylko siła i moc jednostki a potęga zespołu. Pamiętam jednak że czasem były też i trudne chwile. Nie było to łatwe szczególnie na początku kiedy jeszcze nie było zgranego zespołu który jest ogromną siłą również dla mnie. Pomimo że to ja jestem na co dzień dla nich wsparciem to tak naprawdę każda osoba w zespole jest też moją siłą. Siłą odczuwaną każdego dnia, która daje mi poczucie sensu w życiu i podnosi z moich słabszych chwil.
Praca z partnerem w MLM daje od samego początku od pierwszej chwili drużynę o którą można się oprzeć i z której w każdym „szarym” dniu mogę czerpać energię i wiarę w lepszą przyszłość.
Brygida: Wycieczki to jest to co mnie relaksuje i regeneruje. Mieliśmy przyjemność pobytu w Czarnogórze, Egipcie u naszego CRD Olega Niżegorodcewa oraz na wielu cudownych lideriadach. Staramy się też pracować odwiedzając osoby które bardzo lubimy a mieszkają w pięknych malowniczych miejscach. Łączymy wtedy życie prywatne z zawodowym.

Jakie są wasze najlepsze strategie w budowaniu relacji z klientami i pozyskiwaniu nowych członków do waszego zespołu MLM?
Krzysztof: Pozyskiwanie nowych członków do zespołu MLM to dla mnie fenomen który jeszcze poznaję. Jak patrzę na zespół który jest w dniu dzisiejszym to widzę że każdą osobę pozyskałem w inny indywidualny dla tej osoby sposób. Jedyną wspólną cechą jaką widzę to że starałem się być autentyczny w tym kim jestem i co oferuję oraz być prawdziwy w tym że jestem i będę dla tej osoby ogromnym wsparciem w tworzeniu jej biznesu jeśli podejmie decyzje że idzie ze mną tą drogą. Jeśli więc miałbym nazwać moje podejście do pracy w pozyskiwaniu nowych członków zespołu jakąś konkretną „strategią” byłyby to te dwie cechy. Na nich opieram się i w nich znajdują się wartości którymi kieruje się w życiu i w codziennej pracy. Myślę jednak że pozyskanie nowych członków zespołu to przede wszystkim znalezienie „właściwych” osób, osób które chcą z nami tworzyć świat oparty o wspólne wizje i wspólne wartości, osób z którymi nam po drodze i im po drodze z nami ☺
Wyznaję zasadę – słuchania potrzeb osób z którymi zaczynam współpracować i dostosowywać się do nich tak byśmy razem mogli stworzyć strategię na sukces tej osoby.
Brygida: Moja strategia to dać z siebie swoje 100%, dać serduszko i uczyć się jak następne spotkanie i rozmowę zrobić lepiej niż poprzednie. Gdziekolwiek jestem jak widzę jakąś pozytywną, uśmiechającą się osobę to staram się do niej odezwać i się zapoznać.

Czym kierujecie się przy wyborze osób do współpracy w waszym zespole?
Krzysztof: Moim priorytetem przy wyborze osób jest postawa osoby z którą rozmawiam. Jeśli jest to osoba otwarta i posiadająca potrzebę lepszego życia i gotowa na wprowadzenie zmian do swojego życia to zaczynamy rozmawiać o szczegółach możliwości tworzenia razem nowej drogi życia. Z drugiej strony mam poczucie że to te osoby wybierają mnie oraz moje wizje strategie i mój zespół. Rozmawiając z nową osobą odkrywam jego system wartości, potrzeby, cele, pragnienia i marzenia. Wówczas wspólnie możemy zweryfikować czy to co ja tworzę trafia do jego serca i może zaoferować mu życie którego on pragnie i które jest mu pisane w tym życiu. Ja mogę tylko dobrze wykonać moją pracę, jak to ja mówię „zrobić swoje” reszta należy do osoby z którą rozmawiam. Bo jego życie leży w jego rękach.
Brygida: Jeśli poczuję z kimś pozytywne fluidy to proponuję poznanie się bliżej i opowiadam o tym co kocham w Nature’s Sunshine.

Jakie rady moglibyście dać osobom, które dopiero zaczynają swoją przygodę w branży MLM?
Krzysztof: Moją radą jest po prostu poznanie tematu. Przede wszystkim dać sobie czas na zweryfikowanie czy to co mówią osoby z tej branży i tej firmy ma jakiś sens, czy i na ile to jest i na ile to może być prawdą również dla tej nowej osoby która dopiero się z tym styka. Co od zawsze mówi się o prawdzie?
„Prawda zawsze wyjdzie na jaw” i „Prawda zawsze się obroni”
Wystarczy poznać się bliżej z osobami które pracują w Nature Sunshine i z osobami z którymi one pracują. Posłuchać co mówią, pojechać na zjazd, szkolenie, konferencję zobaczyć szkolenie online. Przede wszystkim jednak dać sobie czas w tym wszystkim żeby nie oceniać po pozorach ani po opiniach osób które nie mają w tej branży sukcesów ani nie oceniać po naszych skojarzeniach które sami nie wiemy kiedy powstały i o co się tak naprawdę opierają. Wybór kariery życiowej jak sama na nazwa mówi to wybór jednego z najważniejszych elementów naszego życia i często na całe życie.
Uważam że około roku czasu obserwacji, analizy i poznawania tego tematu to właściwy czas na podjęcie decyzji czy to ma sens i czy to jest dla mnie. Następnie około roku czasu na nauczenie się zawodu to też taki moim zdaniem idealny czas.
Później zostaje już tylko praca która sama w sobie sprawia przyjemność, daje radość i spełnienie zarówno w codziennym życiu jak i wiele razy w roku na różnych eventach organizowanych przez firmę jak i naszych mentorów.
Zbudować wartościową i głęboką relację ze swoim mentorem i po prostu mu zaufać.
Brygida: Żeby się nie bały, były otwarte, odważne. Żeby pamiętały że dzięki Nature’s Sunshine mogą zmienić swoje życie, zdrowie i stać się innymi lepszymi ludźmi. Żeby przetrwały pierwsze trudności bo później jest zawsze lepiej. Jeśli się zaangażują to na pewno nie będą tego żałowały.

Jakie jest wasze podejście do rozwiązywania konfliktów w zespole i utrzymywania pozytywnej atmosfery?
Krzysztof: W trudnych chwilach przede wszystkim najważniejsza jest moim zdaniem szczera i otwarta konfrontacja jak najszybciej od momentu powstania konfliktu żeby uniknąć okresu powstawania ukrytego żalu czy nie wyjawionych czarnych myśli na czyjś temat, które z czasem rosną do potęgi. Drugim kluczowym elementem jest zasada że w przypadku konfliktu czy trudnej sytuacji w MLM zasadniczą i kluczową rolę odgrywa opinia i spojrzenie wspólnego sponsora, który ma wiedzę i doświadczenie zadbać o dobro zarówno jednej jak i drugiej osoby. W MLM tworzymy społeczność, tam gdzie ludzie tam zranienia ale najważniejsze jest to że szacunek i wsparcie powoduje że z każdej trudnej sytuacji wychodzimy mocniejsi i z lepszymi relacjami. Prawdziwe głębokie relacje powstają w trudnych chwilach w których to poznajemy w drugim człowieku to co w nim było ukryte. Staram się żeby każda osob
a zrozumiała że każda bieżąca trudna sytuacja powinna być oceniana przez pryzmat dobrej przyszłości w której to ktoś kto dziś nie potrzebuje pomocy, kiedyś może jej potrzebować więc od korzyści jednej osoby ważniejsze są korzyści drużyny czyli rozpatrywać z punktu widzenia wizji – tworzenia wspaniałej społeczności osób które mogą na siebie liczyć i oferować sobie nawzajem wsparcie. Dziś ta osoba ma słabszy dzień a druga osoba w zespole lepszy a innym razem może być odwrotnie.
Brygida: Poprzez rozmowę, otwartość, szczerość, jeśli coś nas boli to od razu to mówić, nie ukrywać bo pozytywna atmosfera jest bardzo ważna. Zawsze można liczyć na zespół, który wspiera, doradzi i pomoże rozwiązać każdy konflikt i uzyskać pozytywne rozwiązanie.

Co motywuje was do kontynuowania pracy jako w Nature’s Sunshine i jakie są wasze długoterminowe cele w branży MLM?
Krzysztof: Czuję że moje serce jest i będzie już z Nature Sunshine. Po prostu wiem że inne biznesy choć kiedyś byłem fanem wielu różnorodnych – nie są już moje, a tu znalazłem swoje miejsce. W związku z tym że dopiero co zostałem dyrektorem i poznaje życie dyrektora a już jestem w nim dogłębnie zakochany to moim aktualnym celem i największym marzeniem to pomóc dla jak największej ilości osób poznać to życie jakie ich czeka po uzyskaniu tego statusu w Nature’s Sunshine. Każdy tak może żyć kto o tym zdecyduje i będzie gotowy zapłacić cenę, ja w tym pomogę bo taka moja rola, to tylko kwestia wytrwałości, pracowitości oraz codziennego uczenia się zawodu – i za to wszystko kocham Nature Sunshine i zespół który tworzymy razem z osobami które są w moim i naszym zespole.
Brygida: Nie wyobrażam sobie, żebym miała nie pracować w Nature’s Sunshine bo w tej firmie czuję się jak w domu a wśród tych wspaniałych osób jak w rodzinie. Celem jest iść jak najdalej i jak najwyżej.

Co wspominacie najlepiej spośród wszystkich wydarzeń od kiedy jesteście w Nature’s Sunshine?
Krzysztof: Niezwykłe chwile to te w których moi partnerzy biznesowi zmieniają poziomy, mówią mi że odnajdują się w tym biznesie i marzą o kolejnych sukcesach. Chwile w których wychodzą na scenie na kolejne awanse i gratuluję im kolejnych kroków do lepszego życia i budowania swojej społeczności osób które oni wspierają i budują. Nie ma nic piękniejszego niż widok jak kolejne osoby dzięki swoim wysiłkom i mojemu wsparciu wspinają się na kolejne szczeble kariery. Chwile radości o których nie mogę nie wspomnieć to momenty w których osiągnięty został kolejny poziom i miałem przyjemność poczuć że moja praca przynosi owoce, że to co robię ma sens. Wspominam je z entuzjazmem a nawet nostalgią. Przepiękne jest też to że każdy kolejny poziom to jeszcze większe szczęście i spełnienie niż poprzedni. Niezwykłą chwilą naszego życia był pobyt w ostatnim czasie na wakacjach u CRD Olega i Oli Niżegorodcew. To on zaraził Polskę 10 lat temu swoim kilku letnim tournée o którym do dziś wspominają mi nowe osoby które poznaję mówiąc o projekcie biznesowym Nature Sunshine.
Poznaliśmy człowieka którego życie jest moim zdaniem piękniejsze niż życie królowej Anglii i innych prezydentów czy królów czy celebrytów bo oni wszyscy mają na sobie ogromną ilość presji i obciążeń, których nie ma na szczycie kariery Nature’s Sunshine.
Brygida: Najlepiej wspominam wyjście na scenę jako Dyrektorzy Asystenci, salę wypełnioną po brzegi i opowiedzenie o mojej historii oraz cudowny zespół który nam pogratulował i wszedł na scenę. A także nasz wyjazd do Czarnogóry, wtedy zrozumiałam, że firma jest wspaniała i można w nagrodę wyjechać na cudowną wycieczkę z niesamowitymi ludźmi, za którą płaci Nature’s Sunshine.

Czego Wam życzyć?
Krzysztof: Jeszcze większych marzeń i pragnień by po każdym zrealizowanym celu powstawało pragnienie jeszcze większych osiągnięć i samorealizacji na jeszcze wyższym poziomie
Dziś po latach z Nature Sunshine oraz po niezwykłych wakacjach u CRD Olega i Oli Niżegorodcew naprawdę czuję że niektórzy nawet tak nie odpoczywają jak ja pracuję a ja dziś marzę o takim odpoczywaniu jak mój CRD pracuje.
I tego wszystkiego z całego serca życzę wszystkim którzy mają marzenia które ja miałem… a tym którzy o tym nigdy nie marzyli życzę poznania wizji która prowadzi do życia po prostu niezwykłego.
A największym skarbem dla mnie ku mojemu ogromnego zaskoczeniu jest to co uważałem za największy minus MLMu… bez prawdziwego samorozwoju i przekraczania swoich ograniczeń nie ma drogi do góry. Ta cena którą musiałem zapłacić by być tu gdzie jestem i stać się kim jest dziś była i jest największą nagrodą jaka mnie w życiu spotkała.
Brygida: Dalszych sukcesów, przyciągania cudownych, pozytywnych ludzi. Kolejnego awansu – Dyrektora Konsultanta.
Na koniec chciałabym podziękować naszym CRD – Marianowi i Pelagii Pietkiewicz za wsparcie, rozmowy i cenne wskazówki a czasem nawet mocnego „kopa” do działania bo czasem różnie bywało.
Naszemu kochanemu zespołowi za to, że jest, za wspólne rozmowy te na żywo i przez telefon i że wspieramy się, bo każda z tych osób wnosi do naszego życia coś innego- jeden uśmiech, drugi siłę, odwagę, otwartość a razem możemy pokonać góry.

Krzysztof: Na zakończenie chciałbym podzielić się tym co było jest i będzie dla mnie zawsze najważniejsze czyli tym co tak naprawdę spowodowało że jestem tym kim jestem, mam pracę marzeń i swoje serce w Nature Sunshine.
Najważniejsze i decydujące było zaangażowanie i wytrwałość moich rodziców Pelagii i Mariana Pietkiewicz, którzy są najwspanialszymi osobami jakie w życiu poznałem zarówno pod kątem umiejętności zawodowych jak i jako osoby które nigdy nie odmówiły pomocy żadnej osoby która ich o to poprosiła.
Nauczyli mnie pracy w Nature Sunshine, jaką być osobą dla innych, jak warto żyć i żeby nigdy nigdy się nie poddawać. Tak jak oni się nie poddali i wiele lat akceptowali moje błędy i czekali aż ja zrozumiem którą drogą w życiu warto iść…




